RSS
 

Archiwum - Grudzień, 2013

***

27 gru

Byłem na wigilii z bezdomnymi,

sporo smrodu i poczciwości,

zbyt wiele się od nich nie różnimy,

nawet grzechy mamy podobne,

ale w ich przypadku,

przez nie stają się  pogardzani,

a w naszym jesteśmy podziwiani.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

hmm

17 gru

Obecny styl przeżywania czasu utrudnia inspirujące myślenie, tworzenie. Towarzyszy mi duchowa myśl Rybowicza:

„Nie zmienisz ani jednej joty w zakonie świata,
Nie wymażesz ani jednej kropki nad „i”
Stare grzechy rzucają długie cienie, które cię otaczają w twojej drodze ku światłości.
Stare kłamstwa powracają wciąż,
Nie miałeś racji, przyznaj się – szydzą

Skrzywdzeni przez Ciebie ludzie domagają się wciąż rehabilitacji
Już nawet nie ludzie, tylko ich cienie,
To była wtedy moja wina – mówisz w pustkę
I masz nadzieje, że ktoś tam to jednak usłyszy,
Rozgrzeszy Cię, uwolni od ciężaru niesławnej pamięci.”

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

pod górą Moria

07 gru

Od niepamiętnego czasu towarzyszy mi refleksja nad 22 rozdziałem biblijnej księgi Genesis. Wersety 1-19 zawierają dramatyczny opis jednego z kluczowych momentów życia Abrahama – wezwanie do złożenia w ofierze swojego syna Izaaka. Syn jest owocem obietnicy. Upragniony, wyczekiwany, umiłowany, jedyny. Znak miłości i miłosierdzia Boga wobec ludzkich i duchowych tęsknot Abrahama i Sary. W głosie wiary ojciec usłyszał wezwanie by pójść i złożyć z syna ofiarę. Pielgrzymka do kraju Moria staje się drogą „bojaźni i drżenia” ( Kierkegaard ).

Owa scena przez wieki spędza sen z powiek wszystkich pragnących wejść w głębie wiary. Szczególnie tych, którzy doświadczają dobrodziejstwa ze strony Opatrzności i później zostają wezwani do oddania swojego największego dobra.

Charakterystycznym kluczem interpretacji jest przeważnie wielka wiara Abrahama i wynikająca z niej gotowość do poświęcenia dla Boga wszystkiego. W tym mamy go naśladować – „…godne to i sprawiedliwe…słuszne i zbawienne.” Jakże często swoje wybory oglądałem przez pryzmat owego tłumaczenia.

Drogi intelektualnych poszukiwań doprowadziły mnie do dotknięcia innej perspektywy interpretacyjnej. Głównie przez lektury tekstów Kierkegaarda, Tischnera oraz żydowskich teologów: Heschela i Cohena. Czym odróżnia się ich perspektywa od wspomnianej powyżej?

Dokładniejsza egzegeza i zbadanie tła historyczno-kulturowego tekstu pozwalają odkryć nowe horyzonty.

Heschel i Cohen zwracają uwagę na użycie przez autora słowa określającego imię Boga. Do momentu dramatycznych wydarzeń na górze Moria, Bóg nazywany jest w tekście imieniem Elohim. Natomiast po powstrzymaniu Abrahama autor używa imienia JHWH. Warto wiedzieć, że termin Elohim jest dość szeroki w kontekście interpretacji. Można powiedzieć, że nie do końca precyzyjnie wskazującym o jakiego Boga może konkretnie chodzić. JHWH jest imieniem wskazującym istotę. To termin dookreślający czytelnikowi Kogo tak naprawdę ma na myśli. Bóg, który pragnie dać poznać się Abrahamowi to Bóg, który okaże się „miłośnikiem życia”. Powstrzymuje On dłoń ojca wymierzoną w syna, aby pokazać, że jest Bogiem – JHWH -  „Bogiem Innym”.

Tło kulturowe owej sceny pomaga zrozumieć co znaczy, że JHWH jest „Inny”. Trzeba pamiętać, że czas w którym owe wydarzenia miały miejsce był naznaczony istnieniem różnych religii pogańskich. Do praktyk wpisanych w ich realizacje zaliczano także składanie ofiar z ludzi. Dotyczyło to zarówno ludzi dorosłych jak i dzieci. Na marginesie warto wtrącić, że miejscowo przyswajał je później także Izrael, co surowo piętnowali prorocy np. Jeremiasz ( Jr 32,35 ) i Izajasz ( 57,9 ). Widać na tym tle jak bardzo obecny był synkretyzm religijny. Abraham zanim usłyszał wezwanie do wiary żył kształtowany owymi praktykami. Nie koniecznie musiał je sam realizować, ale z pewnością wiązał je z rzeczywistością duchową. One oddziaływały na jego wyobraźnię. Jeżeli miał być człowiekiem wiary to „wypadało” postępować jak ci, których uważał za wierzących. Zamiar Boga był jednak inny. Stopniowo objawiał Abrahamowi, że jest Bogiem prawdziwym i wyjątkowym. Niestworzony przez ludzką wyobraźnie czy intelekt.

Wydarzenie z góry Moria to więc jakby zderzenie ludzkich wyobrażeń o Bogu ( tym jest zawsze pogaństwo ) z Jego prawdziwym obliczem. To moment walki w sercu Abrahama między tym co on uważa za słuszne, a tym co jest miłe Bogu. To zderzenie się kultycznych pragnień.

Czytając refleksje na temat Abrahama u Tischnera zostały we mnie owe nurtujące pytania: Czy to, co czynię w kontekście wiary jest rzeczywistą wolą Boga? Czy jest może raczej moim poszukiwaniem sposobów na zadowolenie Boga wedle moich wyobrażeń i błędnych obrazów jakie w sobie noszę? Czy wartość najwyższa jaką jest Bóg zawsze żąda poświęcenia wartości mi najbliższej ? Czy to, co usłyszał Abraham było pokusą czy rzeczywistym głosem Pana?

To wyjątkowo trudne pytanie.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Friedrich

05 gru

Obraz jest słowem.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

***

05 gru

Szukałem tylko tych skrzyżowań,

gdzie czas i przestrzeń,

stwarzały byt o smaku: Ty.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Elementarz do snu

05 gru

Babcia przestrzegła kiedyś,

aby leżąc w łóżku,

unikać pozycji trupa.

Idąc więc spać,

nie wkładaj garnituru myśli,

butów nasiąkniętych wspomnieniami,

nie splataj palców w martwym uścisku miłości.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ból

05 gru

Hegel mówi, że ból jest uświadomioną sprzecznością. To, co moje – nie jest moje.

Jakże to prawdziwe.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Łzy Lota

05 gru

Ktokolwiek dotknie tych łez,

umrze,

jak każdy,

który rodząc je umierał.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS