RSS
 

Archiwum - Marzec, 2015

noc

22 mar

Gdy wokół tylko woda,

nic nie może zapłonąć.

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

ed sted ed sted…

12 mar

   Niczym nachalny poetycki bumerang powraca, co pewien czas moja namiętna słabość do Stachury. Prowadzi mnie gdziekolwiek, aby tylko usłyszeć głos sensu i poczuć smak przyzwoitej wartości słów. Wiele tekstów nosi w sobie osobliwą mistykę, której można dotknąć jedynie w przestrzeni wyjątkowej jaką jest pustynia. Piasek i grząskie powietrze bombardowane dziennym blaskiem słońca, a nocą mrożone bezlitosnym efektem stworzenia tworzą samotnicze doświadczenie maligny.

   Poezja jest wartościowa, ale również niebezpieczna. Zbliżając się do wiersza i tworząc wiersz objawiasz swoje rany. Genialnie ujął ową prawdę Rybowicz:

„Kogo nie boli,
ten nie pisze wierszy,
bo i po co?

Wiersze piszą ci,
których boli,
tak jakby mogły one zmienić cokolwiek…

Wiersze piszą ci,
których zawiodły
wszystkie
przeciwbólowe środki…

A więc wiersze
to dla nich
uśmierzające
tabletki ze słów.

Trudno powiedzieć,
co dokładnie boli poetę,
w którym miejscu?

Pisanie wierszy
to dla poety
uśmierzające
tabletki ze słów”

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ciało miejscem spotkania

11 mar

   Moja sympatia niekoniecznie wielka, aczkolwiek również nie ledwo tląca się, do filmów Szumowskiej zaprowadziła mnie do obejrzenia nowego obrazu: „Body-Ciało”. Historia o ludzkich losach pomalowanych przez zwyczajne codzienne dramaty. Zakropiona jednak  wymiarem spirytystycznym.

   Osobiście uważam go za słabszy od poprzednich. Wartość tego obrazu widzę jednak w genialnym zakończeniu, które odczytuje następująco: wszystko mogłoby się dokonać bez wiary, ale owo wszystko umożliwia przede wszystkim i tylko wiara.  Jest w tym filmie owy paradoks. Genialne są słowa: „Kto kocha, ten nigdy nie choruje.”.

   Filozoficznie biorąc obraz mówi o ciele jako miejscu spotkania. W ciele jest tęsknota za innym ciałem, za ciałem, które już umarło, a było miejscem spotkania w miłości. Ciało jest miejscem można by  powiedzieć dramatycznym. Momentami miałem wrażenie takiego platońskiego ciążenia w tym filmie. Bohaterowie ( ojciec i córka ) próbują uciec przed swoim ciałem i tym, co z nim się wiąże. To ciało im ciąży, jest przeszkodą w wyzwalaniu się ku głębokim pragnieniom.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

R>I>P

03 mar

wb

Dziękuje za:

1) pierwsze słowa: „Wróciła gwiazda!”

2) nazwanie plebanii moim domem ( to nie był frazes )

3) wszystkie spotkania i rozmowy w obecności Taty

4) kolacje z biskupem, który nie sprawiał wrażenia Wszechwiedzącego

5) przyjazd po Gruchę po mocnej imprezie

6) oswojenie z osobami palącymi

7) otwieranie drzwi wówczas kiedy najczęściej ksiądz lubi spać

8) wspólne i niepowtarzalne pierwsze kapłańskie Boże Ciało ( mimo nerwów, że wszyscy szliśmy w ornatach, a ja chciałem pochwalić się nowa stułą )

9) mocne herbaty

10) brak kapłańskiej zazdrości

11) że, życie pokazuje wciąż świeżość

i wiele innych, których mam nadzieję Pan wysłucha.

 

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS