RSS
 

Archiwum - Październik, 2017

„Comfortably Numb”

28 paź

Potwierdzam platońską teorię anamnezy.

Jestem głęboko przekonany, że nuty tego utworu były we mnie „od zawsze”.

Nawet przed „zawsze” tego świata.

Zadziwiające jak pociągające jest „przyjemne odrętwienie”.

Zachowanie aktywnej bierności – to podszycie każdego zniewolenia.

Bierzesz udział w pokazie slajdów świata.

Potrzebujesz kolejnej dawki sztucznego utulenia by dalej móc widzieć obrazy w których jesteś bohaterem.

Czasami Ktoś, ale tylko czasami uzdrawia twój paraliż.

Osobiście po rozbiciu Pink Floyd wolę wykonanie Gilmoura.

Jego głos ma niesamowitą subtelność idealnie wkomponowującą się w zatracaną wrażliwość.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

„Mother”

28 paź

Utwór z kultowej płyty „The Wall”, bardzo obrazowo odsyła do prenatalnych czasów duszy.

Owe chwile, które były raczkowaniem tożsamości tworzą skrycie wewnętrzną studnie.

Dobre i złe splatają się w poznaniu.

Czym jest życie?

Na zawsze wypisują rysy zranień i zgrubienia szczęśliwości.

Światłem w tym wszystkim jest osoba Mamy.

Szczęśliwi (błogosławieni), którzy mają dobre mamy.

Negatywne odczucia i nadopiekuńczość paraliżują bohatera utworu.

Nie mogę nie wspomnieć wersji utworu w wykonaniu Sinead O`Connor podczas przedstawienia „The Wall” w Berlinie.

Jej współgrający życiorys staje się realnym tekstem pełnym dramatyzmu.

Prześladowana przez własną matkę, wychowana przez zakon sióstr zakonnych na ateistkę, woła całą sobą: Co znaczy być ?!

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

***

28 paź

Zasypiam i zaczyna się przedstawienie,

małe ludziki wchodzą przez zlepione powieki,

wychodzą z za głowy,

opuszczają przestrzeń bezwładnych palców.

Wszystko odbywa się w szarych kolorach,

potężnej grawitacji pragnień.

Mogę robić wszystko

zwolniony z przykazań i prawa.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Po 20 latach

25 paź

Od kiedy usłyszałem, że kręcona jest druga część klasycznego dzieła młodości zaczęła mi towarzyszyć dziecięca niecierpliwość. Nowy obraz nie rozczarował. Rozczarowało może bardziej życie. To już tyle lat od kiedy trwała młodość. Moja ulubiona scena, to ta w której Renton i Simon pokazują to, co w nich zostało z tamtych czasów. Najbardziej zdumiewa mnie Renton, który nie śpiewa tylko obserwuje. Czasami tak jest, że nie ma już się ochoty śpiewać czegokolwiek. Pozostaje jedynie introwertyczna obserwacja.

(0:25-0:40)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Kroki

25 paź

Przypieczone czasem liście żółkną w czarującym tempie.

Nic tak nie wraca jak czas, który odszedł.

Pamiętam klimat pierwszej wspólnej płyty Keva i Smolika.

To była piękna jesień.

Nawet powietrze wirowało w rytm Regretfully Yours…

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS