RSS
 

„Mother”

28 paź

Utwór z kultowej płyty „The Wall”, bardzo obrazowo odsyła do prenatalnych czasów duszy.

Owe chwile, które były raczkowaniem tożsamości tworzą skrycie wewnętrzną studnie.

Dobre i złe splatają się w poznaniu.

Czym jest życie?

Na zawsze wypisują rysy zranień i zgrubienia szczęśliwości.

Światłem w tym wszystkim jest osoba Mamy.

Szczęśliwi (błogosławieni), którzy mają dobre mamy.

Negatywne odczucia i nadopiekuńczość paraliżują bohatera utworu.

Nie mogę nie wspomnieć wersji utworu w wykonaniu Sinead O`Connor podczas przedstawienia „The Wall” w Berlinie.

Jej współgrający życiorys staje się realnym tekstem pełnym dramatyzmu.

Prześladowana przez własną matkę, wychowana przez zakon sióstr zakonnych na ateistkę, woła całą sobą: Co znaczy być ?!

 
Komentarze (3)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~(A.)

    29 października 2017 o 20:42

    Dusza?! Jakby się w nią wsłuchać?! Wsłuchać, w to o czym milczy. Co kryje… A wystarczy tylko się uśmiechnąć, by ukryć zranioną duszę i nikt nawet nie zauważy, że cierpi! Dobrze mieć wtedy mamę, z którą jesteśmy jedną duszą ,
    w dwóch ciałach…

     
  2. ~(A.)

    29 października 2017 o 21:56

    Dusza?! Jakby się w nią wsłuchać?! Wsłuchać, w to o czym milczy. Co kryje… A wystarczy tylko się uśmiechnąć, by ukryć zranioną i nikt nawet nie zauważy, że cierpi! Dobrze mieć wtedy mamę, z którą jesteśmy jedną duszą ,
    w dwóch ciałach…

     
  3. ~margo

    30 października 2017 o 20:19

    Losy ludzkie i życiorysy przeszłości są tak poplątane. Dobre i złe, wszystkie się nawarstwiają w pamięci. Podobno zapamiętujemy głównie te dobre chwile. Ale – hmmm- to chyba zależy … …

     
 

  • RSS